Gminy Książ Wielkopolski
Szkoła Tysiąclecia w Konarzycach do remontu, 1962 r.

Szkoła Tysiąclecia w Konarzycach do remontu, 1962 r.

Źródło: WBC Poznań
Datowanie: 14 grudnia 1962 r.
Opis obiektu:
Artykuł o szkole "tysiąclatce" w Konarzycach opublikowany w "Głosie Wielkopolskim" nr 297 z dnia 14 grudnia 1962 r.
Treść artykułu:
"Pomnik" nie doczeka...
Powiat śremski ma dotychczas dwie szkoły - pomniki Tysiąclecia: w Pecnie oraz w Konarzycach pod Książem. Mieszkańcy zainteresowanych wiosek oraz grono nauczycielskie obiecywali sobie dużo po tych pomnikach, niestety, rozczarowanie było duże.
Oto kilka niewybaczalnych usterek szkoły w Konarzycach.
Koszt budynku około 1,3 mln. zł. Izb lekcyjnych 4, kuchnia, jadalnia i kancelaria. Ciasnota ogromna, biorąc pod uwagę, że szkoła realizuje 7-klasowy program nauczania. Stąd w jednym pomieszczeniu tłoczą się dwie klasy. Brak zupełnie miejsca na pomoce naukowe. Z konieczności zostały zmagazynowane w jadalni, a dożywianie odbywa się w klasach. Kuchnia jest równocześnie... pokojem nauczycielskim. Pomieszczenie na bibliotekę zdołała kierowniczka szkoły "wykombinować" z jednej szatni. Piwnice natomiast są puste i absolutnie niewykorzystane. A przecież można było właśnie tam urządzić kuchnię i jadalnię, zyskując 2 pokoje na parterze. Dlaczego nie zaplanowano instalacji wodociągowej - trudno odpowiedzieć. Na strychu urządzono 2 mieszkania dla nauczycieli. Łazienki puste bez wanien i pieców. Okna albo nieszczelne, albo źle zabezpieczone. Woda deszczowa w poważnym stopniu zniszczyła mury, podmyła tynk.
Sufity w każdej klasie popękane. Tynk wewnętrzny jest tak słaby, że odpada przy lada uderzeniu. Budynek szkolny w Konarzycach musi być zaplanowany do kapitalnego remontu choć dopiero dwa lata liczy od budowy. Wykonawca tego "monumentu": Średzkie Przedsiębiorstwo Budownictwa Terenowego.
Drugi pomnik Tysiąclecia w Pecnie nie różni się wiele usterkami od pierwszego. Wodociąg nie działa. W umywalniach, pozbawionych ogrzewania, popękały ostatniej zimy wszystkie syfony. Wykonawca: Leszczyńskie Przedsiębiorstwo Budowlane.
Kierownictwa obu przedsiębiorstw nie reagują na rozpaczliwe sygnały i prośby kierowników szkół o usunięcie czy uzupełnienie usterek (raczej karygodnych), komplikujących pracę szkół.
Patrząc na takie pomniki, które pewnie nie doczekają bliskiego Tysiąclecia, słuchając żałosnych wynurzeń zainteresowanych, ciśnie się nieodparcie pytanie: kto projektował, kto zatwierdzał te projekty i kto wreszcie nadzorował wykonywanie samych prac?
Dziwna jest również obojętność wykonawców. Nikt się bowiem nie zainteresował przydatnością obiektu na co dzień. A szkoda, bo na tym i podobnych przykładach można by wyciągnąć cały szereg pouczających wniosków, które pozwoliłyby na opracowanie lepszych projektów.
My to znamy. Jak to było w tym dowcipie? Aha: Antek trzymaj mury - woła mistrz do ucznia - ja lecę po premię...
STEFAN NOWAK [tj]
Sygnatura: ZR-02594